docieranie silnika

Na tym forum zajmujemy się tematyką aero- i hydrodynamiki, publikacji, itp.

Postprzez AndrzejW » Sob Maj 15, 2004 3:19 pm

Witam
Obecnie posiadam 2 silniki OSmax46FX i jeden Osmal25FX. Wszystkie „docierałem” w podobny sposób. Po napełnieniu zbiornika odpalałem silnik i na bogatej mieszance pracował przez 5- 8 minut. Patrzyłem tylko czy „kopci” i się nie grzeje. Po 2 minutach takiej pracy sprawdzałem jego maksymalne obroty ( 2 – 3 sek.) potem wolne ( 5- 7 sek ) itd.
Następny zbiornik był już wypalany w powietrzu z tym tylko, że silnik pracował na bogatszej o (1-2 ząbki ) mieszance. Po 4 lotach ustawiałem już optymalne parametry pracy silnika.
Osmax46fx mam już 3 sezon i zero problemu.
Awatar użytkownika
AndrzejW
 
Posty: 40
Rejestracja: Śro Sty 21, 2004 8:31 pm
Miejscowość: Włocławek

Postprzez roh » Sob Maj 15, 2004 4:40 pm

Każdy robi jak lubi i potrafi .
Ja czytam instrukcje i tak postępuję .
Naprawdę to zalezy od bardzo wielu czynników i podaje je producent
roh
 
Posty: 418
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 9:50 am

Postprzez Gmeracz » Sob Maj 15, 2004 4:44 pm

Nielot napisał(a):jak są zimne czyli jak są docierane na zbyt bogatych mieszankach to nie osiągają temp.właściwej do odprostowania cylindra do ksztaltu walca i proces docierania nie przebiega właściwie :lol:


Jasne, dlatego też przy trzecim zbiorniku mocujesz model na ziemi i docierasz go przygazówkami na ubogiej mieszance.

Oznaką prawidłowego dotarcia silnika jest stałość obrotów na ubogiej mieszance.

A na pytanie = Co dalej? - Po wstępnym dotarciu silnika można zacząć loty, ale jeszcze nie w 100% na pełnym gazie. Po starcie (zazwyczaj na 100%) i nabraniu wysokości robisz rundę na pół gazie, aby przestudzić silnik, potem jak chcesz to gazujesz, przechładzasz itd. Po paru takich lotach można uznać, że silnik jest dotarty.

A że warto tak się pitolić świadczy fakt, że tak dotarty silnik może służyć mocą przez parę sezonów.
Latając kombatami zajeżdżam silnik praktycznie cały czas na 100% mocy, a pomimo tego ciągle funkcjonują i bardziej im szkodzą awaryjne lądowania, niż sama praca :)
Od śmigła...
Sławek
Awatar użytkownika
Gmeracz
 
Posty: 132
Rejestracja: Czw Wrz 18, 2003 6:03 pm
Miejscowość: UK

Postprzez Heyoan » Sob Maj 15, 2004 5:11 pm

Dzięki Gmeracz. To mi dało obraz :)
Pozdrawiam,
Robert 'Heyoan' Gadomski
Awatar użytkownika
Heyoan
 
Posty: 1450
Rejestracja: Pon Wrz 29, 2003 3:03 pm
Miejscowość: Warszawa - Bemowo

Postprzez modelarz z odzysku » Czw Maj 27, 2004 9:09 am

Witam wszystkich!
Po przeczytaniu Waszych rad, wczoraj zabrałem się do docierania
mojego OS 20 (ćwierć wieku leżakował!!!). Kiedyś wstępnie mordowałem
go na paliwie z CSH, ale pierwsze 15 minut pracy to prawdziwy horror
(skoki po 15 sek i 20 minut walenia paluchami w śmigło). Odłożyłem
cale ustrojstwo, bo wydawało mi się, że motor nigdy nie pójdzie w powietrze. Wczoraj kupiłem czyste paliwko(5%nitro), porządny klips do świecy, zamontowałem hamownie na stole, regulacja napięcia żażenia
świec i po kilku próbach z doborem świecy(mam ich całą kolekcję)
motorek elegancko odpalił.
Oczywiście pierwsze dwa zbiorniki z przerwami, w czterotakcie, potem
zacząłem go kręcić coraz wyżej. Po ok 30 minutach praca w górnych
obrotach na dwutakcie staje się przyjemnie stabilna (próbowałem
po ok 15-20s). Pozostaje jeszcze trochę popalić i wyregulować
dysze niskich obrotów ( na razie palił na otwartej przepustnicy).
WARTO ZATEM CZYTAĆ RADY KOLEGÓW, a poza tym (to dla niecierpliwych ekperymentatorów, takich jak ja przed 25 laty) warto:
1-poświęcić trochę czasu na zrobienie stabilnej hamowni (u mnie
deska mocowana do stołu warsztatowego)
2-kupić PORZĄDNE paliwo,
3- zainwestować w porządny klips (żadne tam druty na szybko),
4-mieć dobre źródło żażenia świecy (do testów mam regulowany zasilacz
sieciowy),
5 - posiedać na podorędziu różne świece (chyba że mamy coś idealnie
dobranego do silnika - kiedyś kupienie świec graniczyło z cudem),
6- POWTÓRZĘ - CZYTAĆ I SŁUCHAĆ RAD LUDZI Z WIĘKSZYM DOŚWIADCZENIEM!!!
Frajda murowana!
Pozdrawiam wszystkich!
modelarz z odzysku
 
Posty: 13
Rejestracja: Śro Kwi 14, 2004 8:59 am

Postprzez boruta » Pon Lut 18, 2008 12:38 am

Ktoś tu w końcu wspomniał o ABC.
Przy każdym typie silników jest innyt sposób docierania.
Przy lepszych os'ach fx, ax (abc, abl) trzeba docierać tak, jak podaje instrukcja, pierwsze pół zbiornika na najmniejszym śmigle, następne na średnim.

Jeżeli ktoś jeszcze nie wie, podpowiadam:

W ciągłym cyklu (chyba, że zgaśnie)
1. 60 sekund na bogatej mieszance, "czterotakt" (dla wstępnego utwardzenia gładzi "przeciąganiem")
2. 10 sekund uboga mieszanka, wysokie obroty, dwutakt (dla rozgrzania gładzi i tłoka do temp. roboczej)
3. 10 sekund (lub odrobine więcej jeżeli temp. za wysoka) bogata mieszanka, "czterotakt (dla wypłukania silnika z mikronagaru i produktów ścierania, oraz ochłodzenia i zachartowania gładzi i tłoka)
4. powtarzać pkt. 2 i 3

Ważne: całość docierania na pełnym otwarciu przepustnicy!!!

Myśle, że te wyjaśnienia pomogą w decyzji co do metody docierania.
boruta
 
Posty: 7
Rejestracja: Pon Gru 31, 2007 4:59 pm

Postprzez michal11c » Nie Sie 23, 2009 8:08 pm

A ja bym powiedzał tak: najpierw wnikliwe przeczytanie instrukcji - koniecznie oryginalnej, a nie jakieś kiepskie tłumaczenia - a potem słuchanie rad innych (jeżeli oczywiście nie są sprzeczne z instruksją).
Pozdrawiam.
Michał
Awatar użytkownika
michal11c
 
Posty: 4
Rejestracja: Pią Maj 04, 2007 8:30 pm
Miejscowość: Kraków

Poprzednia

Wróć do Pozostałe zagadnienia RC

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości